wiersz

Gra

W moich związkach jest zawsze tak,

że dostaję jedną kartę za dużo,

dlatego zawsze muszę ją rzucić,

bo gra musi się toczyć dalej.


Jest troje graczy: 

– wiecznie głęboki smak tłustawej kawy

–  jasny i całkiem przyjemy obraz wiszący w przedpokoju

– tkanka mózgowa z umysłem na wywarze z ćwiartki rozumu


Zapach gra role scenerii;

w kółko przeplatane wonie żółtych kartek bibliotecznej książki,

starego, skręconego, odnalezionego przypadkiem papierosa

i zapachu perfum, który niby jest ten sam,

ale za każdym razem podejrzanie inaczej pachnie.


Moje ciało się myli, rozum nigdy,

dlatego strzela z pukawki do przypadkowych ofiar,

a następnie powoli zabija jednostkę złym lekiem,

wiarygodnie podanym przez półkłamstwo,

silnej woli – instynktu walki.


Nie mogę doczekać się kiedy przegram i krzyknę:

To był najprawdziwszy blef!

To przez gęstą krew!

Wiara to pech!

To było złe!

Dlatego kula w łeb!

Bo tak chce!

Znów być tylko tłem!

Zamienić się w tlen

i odlecieć se…


Wiersz o społecznościach cyberprzestrzeni

Informacja – to Wasza władza, Wasza karma, Wasze poczucie , Wasz dom i bliscy, zapisana Wasza przeszłość, zgromadzony zwykły ludzki sentyment, oraz iluzja, że macie dowód szczęścia. A Wasza teraźniejszość codziennie nieustannie powracająca znów do teraźniejszości i naiwnie przyciągana przez przyszłość nadzieją na nowy kolejny cel, choć po jego osiągnięciu znów okazuje się tylko powracającą monotonią. Głód ciekawości to Wasza droga, nie do przejścia a do przewertowania, łatwa i prosta, więc jednogłośnie przez wszystkich wybrana, jedna i ta sama, pewna, bo przewidywalna, zwyczajna, bo odgadniona. Dlatego wciąż wierzycie głupio w przeznaczenie, bo w rezultacie macie tylko wynik wyszukania, po ludzku do pojęcia, więc nieboski i nieszczęśliwy.
Globalna baza danych ludności świata i globalna świadomość gdzie ścieżki centralizmu informacji wiodącej grają Waszymi duszami jak pionkami na planszy wolnej woli i przekupieni iluzją poczucia kontroli nad sobą samymi myśląc, że jest inaczej oraz zaślepieni obietnicą władzy przez wpływy dano Wam uzyskać tę pożądaną możliwość, jednak dowiedzieliście się, że to już nie ci sami Wy i nie ta sama plansza. Pozostała tylko ta sama obietnica i wciąż te same warunki i możliwość, która jednak straciła swoje pierwotne znaczenie przez odwiecznie przemiany, które są jedną z prawd o świecie, nie o grze. Nie odcięto Wam drogi ucieczki, bo nie można uciec od świata. Pojęliście swój błąd, ale ciągle jesteście tylko w tej grze i macie tylko tę swoją obiecaną możliwość – grać lub nie grać. Czego byście nie wybrali to już nie ta sama gra i nie ten sam świat. Gdy wybierzecie grę pozostaniecie w niej ze świadomością, że to tylko gra i nie zaznacie smaku prawdziwej wygranej. Gdy wybierzecie świat pozostaniecie jednak w świadomości, że to też już nie jest dla Was ten sam świat jak wtedy gdy mieliście wybór, bo przemiany te dokonały się już bez Waszego udziału, dlatego pozostaje Wam tylko wolna wola, nie to co oferowała gra. Oszukano Was jak byliście jeszcze naiwni i świat to tylko rozumie. Teraz znów macie wybór i wolną wolę, ale świat to nie gra, żeby dostawać kolejną szansę, więc znów jesteście naiwni, bo gra znów Wam obiecała możliwość kontroli i władzy nad sobą oraz wpływów czego nie gwarantuje świat nawet jeśli to tylko gra i jej świadomość. Pogubiliście się? A przecież Was uprzedzano na początku… Globalna świadomość, która jest nie do pojęcia i centralizm, gdzie wszystko wciąż się sprowadza do jednego. Informacja to Wasza władza, albo ją dostaniesz i wiesz czy świat czy gra, albo nie dostaniesz i wciąż masz wolną wolę i wybór.