Anioły już same mają dylemat czy Prawda to zaufanie do strachu, by równowaga sprawiedliwości nie zaburzyła organizmu. Miłość i dobro jest tak normalne, że bez nich tolerancja na stan ducha budzi słabość, a mimo to szczęście sensem daje wiarę na jego powrót nim tęsknota zmieni się w pustkę, strach i ból. Nieszczęście to skutek krzywdy zadanej przez zło, które w swej energii niszczy wszystko boskiego pochodzenia. Materia nie przepowie Ci słowem gdy Bóg mówi milcząc. Prawda jest wymowna i zrozumiała duszą, gdy piękne ciało spotyka się z ciepłem i zimnem, promieniem i wiatrem. Chcę być dojrzały jednak struna mojego gardła nie oddaje powagi. Trzeba czasu by zrozumieć i być by naprawdę kochać, a nie analizować inteligentne czyny i gesty. Robić wszystko dla zdrowia i uśmiechu Twoich bliskich, bo zaufanie nie jest czymś przewidywalnym, a połączone przez dwa serca na drodze ku zbawieniu, by ostatecznie dotrzymać obietnic z miłości. Anioły najlepiej znają różnice ciała i duszy, dlatego prośmy je o wstawiennictwo nie oddając nas skutecznemu, bezwzględnemu strachowi by wzbudzić posłuszeństwo, bo cierpliwym wychowaniem nawołujemy do miłości. W ewolucji od małpy do człowieka zaczęliśmy grzebać bliskich. Bóg widząc to dał nam szanse dotrzeć do sensu świata i obiecał, że tęsknota zmieni się w ulgę. Kiedyś rozmyślałem o różnicy między prawdą a faktem, a to kwestia wagi odniesienia gdzie sztywna logika nie uwzględnia głębi. Mój czas się kiedyś skończy, póki co jesteśmy razem w boskim planie i w niewiedzy wypełniamy jego wolę. Wciąż nurtuje mnie wolna wola, ale gdy zaufanie bierze je pod opiekę to zło nigdy nie zwycięży.

Dodaj komentarz